16 irytujących zachowań kobiety, których nie zrozumiesz

16 irytujących zachowań kobiety, których nie zrozumiesz

ech, te irytujące zachowania kobiety.

Czy dobrze wnioskuje, że właśnie się z tym zmagasz?

Czy spinasz się kiedy podczas z rozmowy z kobietą, słyszysz, że “ty tego nie zrozumiesz”, “ty tego nie widzisz”?

Tak?

Niepotrzebnie. Tak jest i tyle, po prostu tego nie zrozumiesz, nie zauważysz tego co trzeba .

Z drugiej strony, jeśli chodzi o jakąś pierdołę, to poważnie chciałbyś to zrozumieć? Jeśli coś jest nieracjonalne, to faktycznie denerwujesz się, że tego nie rozumiesz? Chłopie ciesz się, wszystko z Tobą w porządku.

Z kobietą, wbrew pozorom, też.

Tak to już działa i najsensowniej jest się tym nie przejmować. No to co, dalej czytać nie musisz, nie?

Nie no, przeczytaj, bo przecież warto pokrzepić się, że to co przeżywasz na codzień nie jest jakąś wymyślną formą tortury, co raczej codziennością przeciętnie refleksyjnego mężczyzny.

Jak przed kartkóweczką u pani S.

kartkówka u sexownej Pani nauczycielki

Powtórzmy sobie zatem, jak przed kartkóweczką u Pani nauczycielki, do której platonicznie wzdychaliście, jakie to są rzeczy, których nie chcemy, albo nie powinniśmy chcieć rozumieć u kobiety. Te wszystkie, które nas irytują i czasem małym pstryczkiem wytrącają z równowagi.

Kobieto najukochańsza, jeśli to czytasz i z zadowoleniem się uśmiechasz, że tak miło i lekko… to niekoniecznie tak będzie dalej. Czytanie tego tekstu, jak zresztą całego bloga, będzie wymagać od Ciebie sporo mądrości, dojrzałości i dystansu do siebie.

Weź pod uwagę, że tekst ten pisze tylko zwykły facet, który mimo dość szerokiego doświadczenia i tak nie jest w stanie niczego zrozumieć, niczego dostrzec, niczego się domyśleć.

Jakiś szatan z tyłu głowy podpowiada mi, żebym się z Tobą – kobieto, założył o to, że nie przeczytasz tego z dystansem, ale ja dziś szatana wyślę na urlop, a Tobie zostawiam odrobinę swobody.

No więc więc Panowie – skupcie się – zaczynajmy.

Ubieranie .. które “ryje banie”

Mało tego, że nie zrozumiesz całego procederu strojenia się, wybierania odpowiedniej kreacji, drobnych niuansów, które tajemniczo ukradną z 15 kg wagi, to jeszcze musisz, niczym ninja marketingu szeptanego umiejętnie, dość naturalnie, z odrobiną zastanowienia, wytłumaczyć – dlaczego właśnie wybrana kreacja jest najlepsza .. dlaczego Twoja luba pięknie w niej wygląda.

Uwaga – jest tu pułapka. Mimo twoich pięknych zabiegów, możliwe, że za chwilę będziesz musiał stanąć na jeszcze wyższym poziomie i wytłumaczyć, dlaczego to właśnie nowo wybrana kreacja, jest jeszcze lepsza od poprzedniej.

Nie zrozumcie mnie źle, kobiety myślą racjonalnie, tylko dlaczego tak często te myślenie wyłączają?

Właśnie na to pytanie nie szukaj odpowiedzi, bo zginiesz marnie w bezdennej mieliźnie swoich myśli.

Jedzenie, dieta, algorytm kreta

kobieta-na-diecie

Ten kret wyszedł mi z rozpędu, ale za chwile się okaże, że jest kluczowy w tym wszystkim, ponieważ w pewnym momencie odpowiada za niewidzenia surowych założeń dietetycznych. Ale po kolei.

Właśnie Twoja luba jest na diecie. Na diecie odchudzającej, bo przecież wiadomo, że dieta to sposób odżywiania. Wiadomo, prawda?

No więc, dieta odchudzająca to:
– bardzo dużo gadania i przygotowań
– bardzo dużo biegania po sklepie i wybieranie tych najlepszych, najzdrowszych, najmniej kalorycznych produktów.

Ale co się dzieje potem?

Jej wdrażanie – tej diety znaczy się – bywa – delikatnie ujmując – nieco kontrowersyjne.

Należałoby dodać, że to już 101 .. znów nowe … podejście.

Spokojnie, kobieto – jeśli czytasz to – nie denerwuj się, ja nie dążę do tego, aby Cię skrytykować na całej długiej linii obwodu Twojej talii, co raczej wyrazić zaniepokojenie i współczucie, bo.. wiem, że to bywa problemem i łatwo tak z boku pisać, serio wiem..

Wiem, bo sam byłem gruby nieprzyzwoicie i mnóstwo lat zmarnowałem, na milion diet i szukaniu wymówek. Teraz jestem całkiem sexi i niedługo nawet uda mi się wyhodować mały kaloryfer.

Każda nowa dieta była nową wymówką, bo przecież ta wcześniejsza była zła, bo ta nowa, w końcu pomoże.

Przepraszam, ale mając przed sobą stado butów można tracić czas na ich ubieranie, testowanie, zastanawianie się czy kolejne będą lepsze, sprawdzanie tego.. itp. ALE można wziąć odsunąć te buty na bok i przejść 10 metrów na bosaka. Potem stanąć i pomyśleć, czy chcemy się wrócić po buty czy przejść kolejnych 10 kroków.
Ja tak zrobiłem w końcu zacząłem chodzić na bosaka i wywaliłem wszystkie rozpraszające pary butów.

Ale co z Twoją kobietą, biedaku.. z Twoją biedną, wzmagającą się z nadwagą kobietą?

Czy nagle okazuje się, że w knajpie nie może sobie odmówić piwa i chipsów?
Czy nagle okazuje się, że za trudy trzeba się wynagradzać czymś niezdrowym.. za często?
Czy nagle okazuje się, że z jakichś względów trzeba dietę odchudzającą przełożyć?
Czy nagle okazuje się, że zdrowie szwankuje, że coś nie działa, i że nie ma co się w sumie brać za tę dietę?

No cóż, najlepiej, żebyś jednak nie odpowiadał na te pytania. Najlepiej – przecież, żebyś ich nie zadawał. Zresztą czy z czynnikami zdrowotnymi chcesz dyskutować?

Tak więc jest jedna definicja diety odchudzającej, którą powinieneś nauczyć się na blachę.
Dieta odchudzająca, to jest własnie ta dieta, która stosuje Twoja luba, dokładnie tak jak ona to robi.

Swoją drogą, naszła mnie ochota, aby złamać swoje własne postanowienie dietetyczne i zjeść coś teraz spoza mojej diety o godzinie niedopuszczalnej (bo mamy już po północy).

Pytanie czy to zrobię?

Ok idźmy dalej.

Torebkowe zagrywki

Torebka? Torebunia?!

A niech sobie ona będzie, dajże już jej spokój. Czytałeś Pratchetta, to wiesz, że różne tam skrzynki i pewnie też torebki mogą mieć nieograniczoną pojemność i moc.

Bój się jej i szanuj ją.

Nie krytykuj.

Wiesz, torebka to taka przyjaciółka kobiety, która nie lubi żartów, ale lubi pochlebstwa.

Musi być, choćby miała być pusta.. tzn. wróć.. a bezpieczne noszenie powietrza, to co?
Zobaczycie, niedługo wejdzie unijne rozporządzenie, że powietrze w torebce bezpiecznie trzeba nosić.

Z drugiej strony ileż tam rzeczy można wsadzić. Kiedyś myślałem, że to tak się tylko mówi, że tam dna nie ma, ale tam faktycznie nie ma dna jeśli chodzi o ilość różnorodnych rzeczy, które kobieta tam wsadza.

Są takie sytuacje, gdzie jest w stanie ogarnąć ten chaos (choć bardziej w przypadku torebek funkcyjnych – dajmy na to, torebka z osprzętem dla niemowlaka), ale w przypadku arcy-torebki zwyczajnej, no fucking chance. Wiem to wszystko z praktyki 🙂

A jak już o rzeczach w dużej liczbie mnogiej to czas przejść do następnego punktu. BUTY!

I się pewnie zastanawiasz teraz, co to jest do cholery duża liczba mnoga, nie tak Cię przecież uczono. No ale, żeby zrozumieć świat kobiety, to w tym przypadku mnoga liczba kobiety jest mnogiejsza niż pozostałe.. rozumiecie, prawda? 🙂

BUTY - but why?

kartkówka u sexownej Pani nauczycielki

Istna mogiła. To jest dobre określenie, tego na co możesz natrafić przeglądając jedno z kobiecych szaf. Oczywiście jak we wcześniejszych przypadkach i tu nie próbuj zrozumieć, no ale czy faktycznie na każdy dzień, albo niech będzie – że weekend, muszą być nowe buty?

Taka mogiła, no ja ją znam z praktyki i przechodzą mnie dreszcze jak wspominam te sytuacje, kiedy jeszcze nie do końca świadomy, sięgałem ręką i wzrokiem w niezbadane jeszcze rejony szafy, aby odkryć te miejsca zbrodni.

A domyśl się?

kartkówka u sexownej Pani nauczycielki

Co z tego, że kobieta zna wszystkie tajniki efektywnej komunikacji, w tym również z partnerem, skoro zamiast wyłożyć “kawa na ławę” – oczekuje, abyśmy się domyślili.

Prawdopodobnie musimy zrozumieć, że to chodzi trenowanie naszej wrażliwości i umiejętności dedukcji. Wszystko dla naszego dobra. Zatem nie dyskutujmy tylko praktykujmy domyślanie się.

Za bardzo się starasz, że się tak nie starasz?!?

kartkówka u sexownej Pani nauczycielki

No właśnie. Jak nie masz inicjatywy, to źle. Jak za bardzo się starasz i ostatecznie jesteś super facetem (nie wiem czy coś takiego istnieje) to też źle (możliwe przecież, że skoro się tak bardzo starasz, to coś musiałeś w życiu przeskrobać.

Oczywiście to duże uproszczenie, ale Ty wiesz o co chodzi.. i Ty kobieto również. Jak coś piszę źle, to koniecznie skomentuj.

W każdym razie, Panowie, pamiętajmy, aby od czasu do czasu być małym chamem – ot tak dla uzdrowienia związku. Czasem trzeba być po środku, jak Środka Marysia (tak?).

Bądź przyjacielem

kartkówka u sexownej Pani nauczycielki

Zrozum tylko tyle, że nie chcesz nim być.. szczerze – wątpię, że chciałbyś.. no chyba, że masz jakiś duży problem życiowy i nie masz aspiracji do właściwego życia, planowania rodziny, więc cokolwiek rozumiesz pod pojęciem “przyjaciel” to dla Ciebie może to zadziałać.

W innym przypadku nie jesteś żadnym przyjacielem, no chyba, że w związku, wszak on możesz zdefiniować jako bycie z kimś kto jest Twoim przyjacielem i jednocześnie uprawia z Tobą seks (bardzo duże uproszczenie, ale przyznasz, że coś w tym jest?)

Czy wyglądam w tym grubo?

kartkówka u sexownej Pani nauczycielki

No jasne, że nie. Zrozum, że Twoja ukochana nigdy w niczym nie wygląda grubo, co nie oznacza, że nie możesz jej czegoś innego zaproponować, podając sprytnie jakiś argument.  To niestety wymaga już zręczności w “gierkach” i odpowiednim podejściu. Będzie CI cholernie trudno ten temat ogarnąć, ale da się.. nawet może zrobić to facet.

Foch

kartkówka u sexownej Pani nauczycielki

I nad tym się nie zastanawiaj, nie i już.
Ale wiesz nad czym możesz się głośno zastanawiać?

Dlaczego jeszcze nie wymyślono konkurencji olimpijskiej “strzelanie focha”.
To byłby sport, który cieszyłby się największym zainteresowaniem kobiet.
Naturalnie jeśli mężczyźni stawali by w jednej kategorii z kobietami, to po to, aby zawsze można było obstawiać kto będzie zajmował ostatnie miejsca.

Seksizm a szarmanckość

kartkówka u sexownej Pani nauczycielki

Wiesz, że kiedy wyrywasz się do płacenia rachunku w drogiej restauracji to jesteś szarmancki, ale kiedy zaś stwierdzisz, że jesteś facetem i zarabiasz więcej, to już jest seksizm. Prawdopodobnie zatem jesteś wielkim seksistą z szarmanckimi incydentami. Takimi tytułami będziesz utytłany i rozumieć tego wcale nie musisz 🙂

Brzuch mnie boli

kartkówka u sexownej Pani nauczycielki

A ciebie jądra przepełnione nasieniem, bo się zdążyłeś napalić, aż tu nagle jak grom z jasnego nieba, jak bomba atomowa – tymi słowami “brzuch mnie boli”.

Brzuch jest tu symboliczny, bo to może być wszystko. Repertuar jest ogromny.

Pytasz, czy można to rozwiązać jakąś dojrzałą rozmową o potrzebach?

No jasne, że tak, ale pamiętaj, że tę rozmowę musi zaproponować kobieta.

Przyjaciółki, mama, tata, sąsiadki.. wiedzą lepiej.

kartkówka u sexownej Pani nauczycielki

Do tej pory wydawało Ci się, że Twoja wiedza i intuicja dobrze prowadziły Cię przez świat, jednak w konfrontacji z kobietą możesz odczuć pewne rozczarowanie. Pozostaje Ci się zdać zatem na opinie ukochanej i reszty świata. No chyba, że lubisz się kłócić 😉

Gdzie się gapisz na dekolt, zboczeńcu?

kartkówka u sexownej Pani nauczycielki

No właśnie. Musisz się zdecydować jak chcesz być wypozycjonowany w głowie niewiasty. Czy jako zboczeniec (bo przecież dekolt kobiety jest dla niej samej, czy jako prześladowca lub nieśmiałek (w pierwszym przypadku, żeby uniknąć spojrzeń na piersi patrzysz kobiecie ciągle w oczy lub w drugim przypadku patrzysz ciągle w dół.

Ewentualnie możesz być gejem lub śpiochem, bo przecież jaki normalny hetero / aktywny facet nie zdecydował się na takie widoki i sobie zasnął.

Także widzisz, tzn. wiesz, nie ma prostych wyborów i co ma z tym zrobić z natury prostolinijny facet?

Tipsy, malowanie i makijaż permanentny

kartkówka u sexownej Pani nauczycielki

No dobrze, nie będę się czepiał tylko dlatego, że ja wolę bardziej naturalne kreacje niż przesadne makijaże i wymyślne tipsy. 

Nie ma co dyskutować, że nawet zwolennikom naturalności może się spodobać subtelny makijaż, ale jak mam być szczery, to jeszcze nigdy nie spotkałem się z sytuacją, żeby makijaż permanentny robił dobrą robotę. Tym bardziej jeśli rezygnujemy np. z naturalnych brwi, aby zastąpić je makijażem permanentnym.

Logika

kartkówka u sexownej Pani nauczycielki

Wspominałem już o przełączniku myślenia racjonalnego. To była zapowiedź tego punku.
Logika, kobiety mają w tej kwestii coś na kształt immunitetu. Emocje, pragnienia zdecydowanie przysłaniają racjonalne myślenie.

Chciałem zabłysnąć jakimś dobrym przykładem:

+ jest ich zbyt dużo
+ ale wszystkie mi wyleciały z głowy
+ na pewno znasz jakiś dobry

Manipulacja

kartkówka u sexownej Pani nauczycielki

Kto wie, czy skuteczne wzbranianie się przed logiką i racjonalnym myśleniem, i z drugiej strony pragnienia i emocje, nie przyczyniają się do tworzenia małych potworków manipulacyjnych, które popadają w półprawdy, dointerpretowania, naciągania faktów. W tym wszystkim nie potrafią się złapać za rękę.

I w tym momencie zakończe moje wywodo-wzwody o zabarwieniu lekko z dystansem, żebyście mogli to przetrawić i skomentować.

Piszcie też swoje propozycję. 

Propozycje od kobiet będą za 2x więcej punktów.

Pozdrawiam i bukietu pozytywnych relacji ze swoimi kobietami .. i mężczyznami życzę.

Miłej niedzieli.

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "16 irytujących zachowań kobiety, których nie zrozumiesz"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zuzia
Gość

Trochę się i może zgadza, ale może by tak dla równowagi jakieś pozytywny napisać :)?